

#image_title
Jest taki weekend w roku, kiedy Beskid Niski przestaje być cichy. Dolina Regietowa wypełnia się tętentem kopyt, kurzem z ujeżdżalni i dźwiękami muzyki. Dni Huculskie w Stadninie Koni Huculskich Gładyszów to jedno z tych wydarzeń, gdzie fotograf nie musi niczego reżyserować — wystarczy być w odpowiednim miejscu i mieć palec na spuście migawki.
Hucuł to rasa ukształtowana przez górskie ścieżki, a nie przez wystawowy ring. Niski, krępy, uparcie wytrzymały. Na zawodach w Regietowie widać to od pierwszej próby: te konie pracują z jeźdźcem, nie pod jeźdźcem. Ścieżka huculska to konkurs, który fotograficznie daje najwięcej: skoki, przejścia przez przeszkody, zejścia ze skarpy itd. Dużo ruchu, dużo emocji na twarzach, zero pozowania.
Druga część reportażu to konkurencje zaprzęgowe. Pojedycze i pary, slalomy wokół pachołków. Tu praca operatora jest zupełnie inna: trzeba przewidzieć linię przejazdu i złapać moment, w którym koń wchodzi w zakręt, a spod obręczy koła wystrzeliwuje ściana piasku. Światło późnego popołudnia podbija ten kurz i zamienia go w złotą chmurę — jeden z najlepszych prezentów, jakie daje ten obiekt. Na trybunach rodziny, telefony w górze, wszędzie się coś dzieje.
Dni Huculskie nie kończą się na sporcie. Między konkursami przez placówkę przewijają się stroje ludowe — haftowane kamizelki, kapelusze obszyte koralikami, czerwone spodnie, wstążki. Pokaz zaprzęgów tradycyjnych zestawia elegancki powóz z panią w słomkowym kapeluszu i frakiem powożącego z gospodarzami w regionalnych strojach prowadzącymi konie za uzdę.
Realizuję reportaże z zawodów, pokazów, imprez plenerowych i wydarzeń regionalnych — zdjęcia naziemne oraz z drona (DJI Mavic 4 Pro, Autel EVO II Pro). Organizujesz wydarzenie w Beskidzie Niskim, na Podhalu lub w Małopolsce i potrzebujesz materiału gotowego do publikacji w mediach społecznościowych i na stronie? Napisz — przygotuję wycenę dopasowaną do skali imprezy.